Studenci ocenią urzędników stolicy Dolnego Śląska
- Tu jest tak gorąco, że trudno wytrzymać, a musimy tu czekać godzinami – skarżą się wrocławianie załatwiający swoje sprawy w Centrum Obsługi Mieszkańca przy ulicy Gabrieli Zapolskiej. Rozmawiają z nimi studenci, którzy przygotowują raport o wizerunku urzędników. Może władze miasta wyciągną z ankiety wnioski?
Młodzi ludzie pytają petentów m.in. o to, jak dużo czasu zajmuje załatwianie sprawy w urzędzie i co należałoby poprawić w pracy administracji.
Większość ich rozmówców narzeka na długie kolejki i zaduch panujący w budynku na Zapolskiej. – Tu jest strasznie gorąco, a muszę tu czekać jeszcze półtorej godziny – żali się Teodora Trzmiel, która przyjechała aż z Psiego Pola złożyć wniosek o nowy dowód osobisty. Dodaje jednak, że jak na razie pracownicy urzędu byli dla niej bardzo mili i widać, że chcieli jej pomóc.
Z tego, jak potraktowali go urzędnicy, zadowolony jest także Bartłomiej Stysiał, który stara się o wykup mieszkania komunalnego. – Tylko na początku było zamieszanie, bo panie nie bardzo wiedziały, czy to mieszkanie jest przeznaczone do sprzedaży, czy nie – stwierdza.
Raport o wizerunku trzech urzędów – marszałkowskiego, miejskiego i wojewódzkiego – przygotowuje 30 studentów IV roku politologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Młodzi ludzie czytają też wrocławskie gazety i oglądają dzienniki telewizyjne. Interesuje ich, jak często urzędnicy pojawiają się w mediach i czy mówi się o nich dobrze, czy źle.
- Sprawdzamy między innymi, jak dużo jest krytycznych wiadomości, na przykład o tym, że jakieś pieniądze zostały źle wydane – tłumaczy Piotr Grzybowski, jeden ze studentów przygotowujących raport.
Młodzi badacze wcielili się też w role ludzi, którzy chcą załatwić różne sprawy w urzędach. Jeden z nich próbował na przykład zarejestrować samochód z kierownicą umieszczoną tak jak w Wielkiej Brytanii – po lewej stronie. Tego, jak im to poszło i jak wypadły wrocławskie urzędy w oczach zwykłych ludzi, dowiemy się w styczniu, gdy studenci przedstawią swój raport.
Dr Marzena Cichosz, która jest koordynatorem naukowym tych badań podkreśla, że będzie to dla nich forma zaliczenia przedmiotu. – Wiem też, że zainteresowani wynikami naszych badań są urzędnicy – dodaje.
Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta, zapewnia, że nie boi się krytyki. – Myślę, że te badania mogą być pomocne w poprawianiu jakości obsługi klientów – stwierdza.
Autor artykułu: Dawid Kocik